Rossmann, Isana, Handcreme Intensiv (Krem do rąk z 5% urea)
Słówko od producenta:
Krem zapewnia skuteczną pielęgnację i ochronę bardzo suchej skóry.
Z zawartością cennego mocznika, masła shea jak również wartościowych substancji czynnych takich jak panthenol i wosk pszczeli. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na skórze.
Garnier, Nawilżająca Pielęgnacja 7 dni, Krem do rąk z ekstraktem z miodu
Reklama producenta:
Zawiera aktywny L - Bifidus, wyjątkowy składnik inspirowany m.in. probiotykami znajdującymi się w jogurtach naturalnych, który wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i pozwala jej utrzymać optymalny poziom nawilżenia przez 24 - godziny.
Zawarty w kremie ekstrakt z miodu znany ze swoich właściwości odżywczych i łagodzących, będzie odpowiedni dla skóry suchej i wrażliwej.
Zawarty w kremie ekstrakt z miodu znany ze swoich właściwości odżywczych i łagodzących, będzie odpowiedni dla skóry suchej i wrażliwej.
Moje jakże skromne zdanie:
Podsumowując:
Jeżeli ktoś szuka treściwego kremu o bardzo mocnym nawilżeniu polecam Isanę, natomiast jeśli chcecie mieć w swojej kosmetyczce szybko wchłaniający się krem do rąk polecałabym sięgnąć po Garniera.
Ja jestem zadowolona z obu produktów i na pewno zakupię je ponownie :)
A Wy macie jakieś swoje ulubione kremy do rąk, którym jesteście wierne, czy często zmieniacie kandydatów do tytułu Ideału?
Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w tym temacie :)
Pozdrawiam
Kręci mnie ten z Isany, tylko, że mam tak, że jak już kupię krem do rąk, to i tak go nie używam. ;)
OdpowiedzUsuńTeż tak zawsze miałam, ale teraz krem stoi na biurku w zasięgu ręki i wzroku pewnie dlatego często po niego sięgam i widzę efekty jakie daje, ba najważniejsza jest systematyczność :)
Usuńja akurat używam Garniera, tyle że z mango. Krem jak krem. Jedynym minusem jest konsystencja, strasznie płynna, jak naciśnie się lekko to wypływa duża ilość kremu. Dobrze, że chociaz jakos tam w pewnym stopniu działa ;)
OdpowiedzUsuńZgadzam się konsystencja bardzo płynna, mango pewnie ma świetny zapach
OdpowiedzUsuńCzytałam rożne opinie o tym kremie Isany z mocznikiem, niektóre dziewczyny go chwalą, niektóre nie są zadowolone. Ja obecnie kupiłam też krem Isany ale ten rumiankowy, następnie chyba sięgnę właśnie po ten z mocznikiem aby sama się przekonać jak to z nim jest. Co do Garniera (nie wiem która wersję), to koleżanka kiedyś miała i nie była nim zachwycona, wiec ja postanowiłam sobie darować.
OdpowiedzUsuńJa jeśli miałabym wybrać jeden z tych dwóch kremów, na pewno sięgnęłabym po Isanę, znacznie lepsze efekty, Garnier to tylko lekki kremik i nie można się spodziewać po nim szałowego nawilżenia, jednak nie jest też najgorszy :)
UsuńDaj znać jak się będzie sprawował ten rumiankowy, może też się skuszę po skończeniu mojego na wypróbowanie, chociaż raczej będę wierna temu z mocznikiem bo jestem bardzo mile nim zaskoczona, kolejna perełka z Isany :)
Wiesz kochana ja mam obsesje na temat kremów do rąk uwielbiam jak dłonie pachną. Teraz kupiłam za 1.70 tylko dla tego że zapach mi się spodobał więcej na moim blogu w najnowszym wpisie. Pozdrawiam. Obserwujemy?
OdpowiedzUsuńObserwujemy :)
UsuńCiekawe jak się sprawdzi u Ciebie ten krem, może to będzie perełka za niewielkie pieniążki :)
Uwielbiam ten krem z garniera własnie za tą konsystencję, nie tłuści i szybko się wchłania :)
OdpowiedzUsuń